Treści publikowane na łamach forum są prywatnymi wypowiedziami jego uczestników (zobacz zasady forum)
Liczba wszystkich komentarzy: 1041, wyświetlane: część 2 z 53 (po 20 na stronie)
późniejsze | 1 | [ 2 ] | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | ... | 53 | wcześniejsze | dodaj swój wpis
2008-02-26
 1021  2008-02-26 22:37:38  Jak tu żyć? 
Mam dosc mojego życia... w szkole bylem gnebiony, wyzywany od najgorszych, poniżany ale za co? za to że nigdy nikomu nic nie zrobilem... za to ze nie powiedzialem nikomu zlego slowa... ale cóż nei poddalem sie i nie mam zamiaru sie poddac nie dam im tej satysfakcji jeszcze kiedys to ja bede dla nich wzorem to jest moje myslenie... ale nie jest łatwo kiedy jestes poniżany w szkole poza szkola i w domu awantury z rodzicami przy kazdej awanturze wypominaja mi to ze nie mam przyjaciól ani znajomych... czuje sie inny... mam dosc tego jak jestem traktowany chcialbym zaczac zycie od nowa z innymi ludzmi sie spotkac inaczej zyc ale tak sie nie da jakie jest wyjscie mam dosc, dosc wszystkiego pomóżcie...
 1020  2008-02-26 18:30:13  Wiki 
Ja mam podobny problem jak wy. Wiem, że to już żadna nowość, ale muszę się gdzieś wyżalić nawet jak nikt tego nie przeczyta :( Mnie też nikt zabardzo nie lubi. Dziasiaj nawet jeden kolega z klasy, zgłaszał się do czytania, ale trzeba było wybrać jeszcze jedną osobę. Zgłosiłam się ja, a on powiedział, że ze mną nie chce czytać...Było mi bardzo przykro. W dodatku jestem jedną z najlepiej uczących się w klasie i jestem miła dla innych. O to by ktoś ze mną wyszedł na spacer muszę się sama prosić i też nie zawsze znajomi się zgadzają. Do tego w moim środowisku jest mało osób inteligentnych, z którymi da się sensownie pogadać. Mam tu na myśli same głupie lale i tzw: żelusiów. Innymi słowy POKEMONY. Liczy się tylko kasa i wygląd...Niby koleżanki mówią, że nie jestem brzydka, ale chłopaka nie mam i nigdy nie miałam choć mam już 16 lat. Mam także inne upodobania muzyczne bo lubię słuchać punka i metalu nie to co reszta moich koleżanek, czyli techno i pop. Nie mam żadnego znajomego, który wolałby cięższe klimaty, a z chęcią bym kogoś takiego poznała. Czuję się obca, samotna i zupełnie z innej bajki. Gdyby ktoś chciał pogadać to niech pisze na moje gg: 5661987. Pozdrawiam wszystkich samotnych bo wiem jak jest ciężko żyć w pojedynkę, gdy inni świetnie się w swoim towarzystwie bawią.
2008-02-25
 1019  2008-02-25 03:19:31  nie ważne   | odpowiedz |
uuuu ale macie problemy szkoda was ale nie ma co sie martwic jutro bedzie lepiej :) i nie smucie sie tylko wstawaj i walcz o lepszy by
2008-02-24
 1018  2008-02-24 21:40:14  ;((   | odpowiedz |
Ludzie... tak bardzo bym chciała umrzec... nie mam już siły... mam wrażenie, że moi rodzice mnie nie kochają... mam 3 siory i zajmuje sie nimi jak moge... sprzątam, ucze sie swietnie... i co z tego mam?? nigdzie nie moge wychodzic. Ciągłe krzyki o byle co! jak mnie ktoś zaprasza gdziekolwiek to musze sie pytac obojga rodzicó i rzadko mi pozwalaja.. a jeśli nawet to na krótko! Nie mam chłopaka...nie mam nic! ciągłe kary i zakazy...MAM JUZ TEGO DOŚĆ!!! CHCE UMRZEĆ, ZGINĄĆ! ;((((( moje gg:12477986
 1017  2008-02-24 18:51:56  Martyna 
Ja też się bardzo źle czuję. Mam tylko koleżanki. Przychodzę do domu... no i tam istnieję, nie chce mi się już uczyć, bo stwierdzam, ze będę chyba samotna do konca zycia, to po co mam mieć dobrą pracę:( Jestem harcerką, ale na zbiórkach choć staram się być wesoła, podchodzić do wszystkich to się czuję odpychana i cała energia ze mnie ucieka, czuję się jak smród, mam wrażenie, że wszyscy omijają mnie szerokim łukiem. Jak mamy się dobrać w grupki, to jestem ostatnią osobą, którą by chciano wziąć:( Często płaczę. Mam fajną rodzinę, wspierają mnie. Jak chcę gdzieś wjść to zawszę ja muszę kogoś zapytać o spotkanie, ale nikt tego nie odwzajemni:(:(:( Już myślałam, że nawet ktoś mnie lubi, ale po jakimśczasie zobaczyła, że tak naprawdę sie ze mnie nabijają...
 1016  2008-02-24 18:43:35  Karolina  | odpowiedz |
Ostanio coś ze mną jest nie tak Gdy pomysle ze pójde do szkoły łzy mi same spływają po twarzy Dobrze sie ucze jestem w I gimnazjum Naprawde ciągle płacze, w szkole mdleje. Pielegniarka w szkole mówi ze mam nerwice Mam taki syrop Moja mama mnie wspiera ale widze ze sama płacze, czasem jest okropnie zła na mnie Niemam nikomu aby sie wyżalic , nikogo kto mnie zrozumie i jest w podobnej sytuacji pomózcie :(
 1015  2008-02-24 16:15:58  nazwisko znane fundacji 
Jeszcze nie dawno miałam fajną koleżankę, wszyscy w około śmiali się ze mną a ja z nimi.Teraz wąlą innych niż mnie, wszyscy mnie opuścili. Nawet koleżanka z ławki z którą się kumplowałam sięode mnie odwrociła. Jestem samotna jak palec.Co robić! Chyba tak chciał los.
2008-02-23
 1014  2008-02-23 22:17:04  14-latek  | odpowiedz |
Moj tata jest alkoholikiem, brat siedzi w wiezieniu, w domu sa ciagle klutnie, codziennie snia mi sie koszmary... Pruboje skupic sie na nauce zeby jak najszybciej wybic sie z tej dziury, ale nie moge sie skupic przez te krzyki! Chyba wole dom dziecka!
 1013  2008-02-23 22:09:19  14-latek 
A moj ojciec jest alkoholikiem... Brat siedzi w wiezieniu... Mama sie nonstop kluci z ojcem. Pielklo w domu nie da sie wytrzymac ostatnio zaczolem szukac mieszkania do wynajecia dla mnie i dla mamy. Codziennie mam koszmary... Pruboje sie skupic na nauce zeby jak najszybciej wyjsc z tej biedy ale jakos nie moge sie skupic na nauce skoro non stop sa wzaski... Juz chyba wole dom dziecka!
 1012  2008-02-23 20:29:03  [anonim]  | odpowiedz |
mam 14 lat i juz nie moge wytrzymac z moja mama ;(;(;( codziennie sie z nia kluce ona ciagle szuka jakies rzeczy zeby sie klucic juz tego nie moge wytrzymac;(;(kluci sie ze mna o byle co nawet o to ze szkalnka stoi na moim biurku ;(;(;(:(:( ja juz tego nie moge wytrzymac co mam zrobic ??
2008-02-22
 1011  2008-02-22 20:17:42  Kaszubek  | odpowiedz |
Na górze pisze, że ucieczka to nie jest rozwiązanie... To rozwiązaniem jest może śmierc??Czy może stchóżenie ??... Z jednej strony smierc rowna sie koniec problemow, koniec cierpienia, samotności.. A z drugiej strony .... ? Prawie codziennie myślę o śmierci.. chciałabym nie żyć ale boje się popełnić samobójstwo... Poprostu potrzebuję tylko rozmowy tak jak wszyscy ;( ale nie mam z kim !! nie moge nanikogo liczyć! Całe życie sama... Myslałam ze jak będe miała co chcem to zastapi mi to samotność, przyjaciol, ale nie !!!! Cciałam laptopa - mama kupiła mi- byłam przekonana że bedę szzęśliwa. i wtedy zrozumiałam, że rzeczy nie dadza szcześcia!! Ze jest tak jak było... Tylko smutek, łzy, cierpienie.. Brakuje mi osoby z którą bym mogła pogadać... ;(( I dlatego tak myślę o żmierci. Chcem zatrzymać te myśle ale nie moge!! nie umiem ;(( proszę o pomoc;(( moj nr gg 3949028
 1010  2008-02-22 19:49:08  peyton 
Agnieszko ze Sczecina, jesli to przeczytasz, napisz do mnie: 9305177
2008-02-21
 1009  2008-02-21 19:19:25  Patryk  | odpowiedz |
mam 14 lat mam dziewczyne moi rodzice wlascwie matka zniszczyla mi zycie wyzucial tate z domu probuje go zamknac w wiezieniu za cos czego nie zrobil straszymnie policjami domem dziecka gdyby nie moja dziewczyna to bym juz nie zyl raz sie pociolem juz zycie mi sie wali co mam robic pomozcie moja mama jest chora na glowe co drugie jej slowo to klamstwo ma kochanka cala historia jest pokrecona ale w kazdym razie zdradzila mojego tate jak przez rok go nie bylo POMOCY ja juz nie mam sily zeby zyc
2008-02-20
 1008  2008-02-20 22:56:24  kaska  | odpowiedz |
Ja też nie mam przyjaciół :(( Jescze W grudniu miałam ale to się zmieniło :(( Straciłam przyjaciółkę za prawdę.. Napisałam jej prawdę a ona za to się pogniewała.. Poszła do innych dziewczyn ;(( Ja w dzień w dzień musze parzeć na tojak oni sobie gadaja, śmieją się razem.. TO TAK BARDZO BOLI ;((
 1007  2008-02-20 18:37:17  agnieszka / szczecin  | odpowiedz |
hej. mam wszystko. pieniadze, wspaniałą rodzine, ucze sie w bardzo dobrym liceum - chociaz nie jestem fanka ksiazek, wyglądam przyzwoicie, ale mimo tego wszystkiego czuje sie samotna. nie mam z kim iśc do kina, na spacer, nie mam do kogo iśc na noc zeby jesc frytki i ogladac głupie komedie... przychodze do domu po szkole i na tym konczy sie moje zycie towarzyskie. siedze w domu w ciagu tygodnia i w weekend tez. wszyscy ktorych znam maja przyjaciol. a ja nie mam nikogo. kazdy kogo uwazalam za przyjaciela był nim kiedy czegoś sam potrzebował, kiedy nudził się, kiedy jego znajomi wyjechali. to sprawia wielka przykrosc... jesli bardzo chce gdzies wyjsc to musze pisac do wszystkich znajomych i sie pytac czy nie chcieliby ze mna isc do kina... nik nigdy sie mnie nie zapyta. nikt mi nie zaproponuje nic. nie wiem czemu mam takiego pecha w zyciu. przeciez wszystko co mówie robie to jak sie zachowuje nie wzbudza zadnych kontrowersji. ile raz plakalam. mam wielu znajomych, ktorzy mnie szanuja i lubia ale nie sa moimi przyjaciolmi. zawsze marzylam (chociaz to glupio brzmi, ale wlasnie to jest marzeniem do ktorego daze) zeby miec grupkę przyjacioł, z ktorymi moglabym gdzies wyjsc, zwierzc sie, wyplakac sie... za kazdym razem kiedy moje kolezanki opowiadaja o relacjach i wyjsciach ze swoimi przyjaciolmi robi mi sie przykro, wprawia mnie to w zaklopotanie bo nie wiem co mowic. pewnie nikt nie przeczyta tego co napisalam... :) :| jesli macie przyjaciol, pokłóciliscie sie z nimi, cos sie stało, postarajcie sie to naprawic, bo nie ma nic gorszego niz samotnosc. docencie to ze ktos was slucha, rozumie... bo ja jak widac sama musze zalic sie forum internetowemu, na ktorym nie dostane zadnej odpowiedzi czy slow pocieszenia.
2008-02-19
 1006  2008-02-19 16:39:57  Aga 
MI też nic nie wychdzi...Ostanio się cieszyłam, że moje koleżanki mnie polubiły.. ostatnio nawet były miłe...Ale teraz..Pogodziły się z 2 kol. Angeliką i tyle z tego mam.Znowu odstawiły mnie na bok a ja bardzo je lubię.Są na czasie wszyscy chłopacy za nimi biegają...A ja czyje się urażona i niechciana...Mam dużo kłopotów i jeszcze to!Ta sytuacja zdarza się juz 2 raz :( Jestem poniżana... Ostatnio nawet wzięłam duży nóż (największy jaki jest w domu) i chciałam się zabić..Taty nie było w domu a ja trzymałam nóż nad żyłami i płakałam..Ale nie udało mi się...Nie mogłam...Pomóżcie mi!Lubi mnie tylko pare koleżanek!Ale ja tym co mnie nie lubią nic nie robię... :( Proszę o kontakt poprzez komentarze(pomoc)
2008-02-18
 1005  2008-02-18 15:19:28  Marika 
Jak czytam to co wy piszecie na tym forum to płakać mi sie chce czemu uważacie samobójstwo jest rozwiązaniem? ludzie ludzie życie to dar który każdy z nas ma pamiętajcie że żyję się tylko raz nie warto tego zaprzepaścić pomyślcie o swoich bliskich jak oni zniosą wszą śmierć. Jeżeli chcecie pogadać na ten temat to piszcie gg11194348 pozdrawiam
2008-02-15
 1004  2008-02-15 00:06:41  mateusz zakrzewski  | odpowiedz |
witajcie moj problem polega na ty iż stary jest alkoholikiem od nie wiem ilu ciagle awantury itp nie raz juz to słyszeliście ale jest jeszcze cos moja mama znalazla sobie nowego faceta a ja nie wiem czemu strasznie sie złoszcze sam nie wiem nie umiem tego wyjasnic bardzo mnie to wszystko przytłacza czuje sie nie potrzebny nikomu czuje ze gdy bym umarł nikt by nie zapłakal pomóżcie mi bardzo was prosze bo jesli nic sie nie zmieni ja sie zabije
2008-02-13
 1003  2008-02-13 21:27:58  Anonim 
Juz dłuzej tak nie mogła... Zawsze byłam ustepliwa zgadzałam sie na wszystko nigdy sie nie obrazałam... A moje kolezanki i koledzy to wykorzystywali... Ja ich słuchałam, a gdy ja chciałam aby mnie ktos wysłuchał nie było nagle nikogo... Gdy potem byłam znowu potrzebna mowili \"bedzie zgoda?\" a ja sie zgadzałam... Nigdy moi znajomi i przyjaciele nie usłyszeli odemnie słowa \"nie\". Ale ja juz wiele w sobie zmieniłam wiem ze nie licza sie kolezanki tylko z klasy lub fałszywe przyjaciólki... Był taki moment ze nałykałam sie tabletek lub chciałam wbic sobie noz w serce ale tego nie zrobiłam... Wiedziałam ze to nie jest rozwiazanie wszystkich złych spraw... Dopiero po 8 latach zrozumiałam ze nie moge dalej tak zyc ze nie moge byc ciagle wykorzystywana... I zmieniłam wlele zeczy... Kiedys mogłabym oddac zycie za to zeby sie z kims pogodzic teraz tak nie jest... Zmieniłam sie i juz nie bede taka jak byłam kiedys... Nie chce wrocic do tamtych czasow...
2008-02-12
 1002  2008-02-12 08:42:05  Ja już nie wiem co robić  | odpowiedz |
Sytuacja moja w miescie jest kiepska.Ja już nie wytzrymuje nerwowo.W gimnazjum mnie gnebili, cale osiedle przeciwko mnie , wkrzykujo pod moim oknem ruzne obrazliwe na mnie slowa, ale nie robią tego tak blisko okna, (dodam ze nawet w godzinach nocnych)tylko przewaznie z daleka(mam dobry sluch wiec wszystko slysze), na dodatek sasiad z gury mnie podsluchuje(tez o tym wiem i wszystko slysze), przesladujo mnie na kazdym kroku, np. stojo pod klatko i tylko czekajo kiedy ja wyjde z domu, zeby mi dokuczyc. Przez te wszystkie problemy zniszczyli mi psychike , musze chodzic do psychiatry ,Nikt mnie nie lubi, nie mam zadnej kolezanki , w szkole tez mi dokuczają(jedynie klasa nie , ale i tak jestem odosobniona,patrzo na mnie z gury), ale z innych klas tak.Nie wiem co mam robic, czy zglosic to sprawe gdzies(a jak ja jedna jestem a ich duzo), to i tak prawie zadnych szans ze z nimi wygram.Jesli ktos bym mugl mi doradzic co mam robic to niech odpisze.Mozna powiedziec ze zniszczyli mi oni ZYCIE
późniejsze | 1 | [ 2 ] | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | ... | 53 | wcześniejsze | dodaj swój wpis
 


ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych © 2004. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz udostępnianie treści serwisu w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia Zarządu Fundacji zabronione.
strona główna  |  na górę strony |  poprzednia strona